Ostatnie wpisy
Zakładki:
Candy
Inspirujące miejsca
Kontakt
Tagi
|
Wpisy z tagiem: szydełkowanie
wtorek, 23 kwietnia 2013
Wiosna
W końcu zniknął znienawidzony śnieg i na dobre zawitała wiosna. Huuuuura !!! Bardzo brakowało mi już zieleni, słońca i błękitu nieba. Całe szczęście, że możemy już się tym wszystkim cieszyć i korzystać ze sprzyjających warunków atmosferycznych. Podobnie jak większość ludzi każdą wolną chwilę spędzam na rowerze albo na kijkach, byle w otoczeniu zieleni wszelakiej. Mimo to powstało jednak parę rzeczy, które chciałabym Wam pokazać. Na początek koszyk zrobiony na szydełku z tzw. dratwy. Długo przekładałam ją z miejsca na miejsce i końcu postanowiłam zagospodarować. Robiło się dość dobrze, chociaż wymagało trochę większego wysiłku niż zwykle. Na wykończenie wykorzystałam cienki kordonek i w sumie wyszło bardzo fajnie.
W oczekiwaniu na wiosnę, a przynajmniej na maleńki jej przejaw, powstały lawendowe domki.
Na koniec jeszcze filcowa, broszka w bardzo krwistym kolorze :-))), tak na poprawienie humoru. Pomysł zaczerpnięty z wyjątkowo inspirującej strony stylowi.pl.
Na dzisiaj to tyle, miłego oglądania.
sobota, 23 lutego 2013
Zaległości
Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Dzisiaj obiecane wcześniej wytwory, które powstały w Ustronnym Babińcu oraz trochę zaległości wszelakich. Jako pierwsze dwa szale filcowane na jedwabiu. Ten z lewej to mój wyrób i efekt katorżniczej, wielogodzinnej pracy. Szal pomarańczowy to dzieło koleżanki Beatki z turnusu. Do kompletu powstały jeszcze kapelusze, ale niestety gdzieś mi wcięło zdjęcia, postaram się je zamieścić następnym razem.
Teraz porcja zaległości. Będzie tu trochę szydełkowych rzeczy, szytych i drewnianych. Na początek serweta, która znalazła już nową właścicielkę oraz dwa serduszka. Kolejna fotka przedstawia szydełkowe, ozdoby choinkowe. Mam nadzieję, że prezentowały się dobrze na choince w nowym domu :-)
Ostatnie dwa zdjęcia to drewniane serducha potraktowane bejcą ciemną i pastelową. Do dekoracji wykorzystałam szablony oraz zrobione przez siebie dekory z gipsu.
Na dzisiaj to wszystko, zapraszam do oglądania.
niedziela, 26 lutego 2012
Różnorodność
Trochę mnie tu nie było, ale miałam chwilową niemoc. Mimo to powstało kilka nowych rzeczy, które zaraz zaprezentuję, będzie bardzo różnorodnie. Zacznę od drobiazgów tj. od broszek filcowych i zawieszki szydełkowej.
Na deser kolejny zegar ( uwielbiam je robić). Tym razem powstał zegar do kuchni z uroczym kucharzem.
To na tyle, pozdrawiam.
sobota, 31 grudnia 2011
Ostatni dzień roku 2011
No to mamy ostatni dzień roku. Po wielu szarych i pochmurnych dniach właśnie dzisiaj było jasno, słonecznie i wyjątkowo ciepło jak na grudzień. Postanowiłam to wykorzystać i wytargałam z kąta kije i poszłam na długi spacer. Bardzo dobrze mi to zrobiło, muszę to częściej praktykować. Dzisiaj pokażę dwie rzeczy, które podarowałam w ramach prezentów świątecznych. Jako pierwsze pudełko na herbatkę lub na biżuterię. Pokazywałam już wcześniej podobne. Tak spodobało mi się to pierwsze, że postanowiłam zrobić drugie podobnie. Różnią się tylko wykończeniem wnętrza. W tym wykorzystałam silikonowy stempel.
Wykonanie drugiego prezentu zajęło mi dużo więcej czasu, kończyłam go jeszcze w piątek przed Wigilią. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, zobaczcie sami. Uprzedzam jednak, że niestety nie mam w domu okrągłego stołu i obrus nie prezentuje się tak jak powinien. Jego uroda nie została w pełni oddana.
To na tyle jeśli chodzi o radosną twórczość w tym roku. Życzę wszystkim nowych i wspaniałych pomysłów, by rok 2012 był lepszy i szczęśliwszy. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Święta i po świętach
Święta, święta i prawie już po świętach. Było miło, rodzinnie i nadzwyczaj ciepło. Ta cała bieganina i zalatanie przyniosło oczekiwany efekt. Szkoda tylko, że świat nie został przykryty białym puchem. Mam nadzieję jednak, że jeszcze śnieg trochę popada i stworzy właściwą atmosferę dla obecnnie panującej pory roku. Teraz ponadrabiam trochę zaległości i pokażę co powstało w ostatnim czasie, ale już ma nowe domy. Jako pierwsza deseczka pod kalendarz dla miłośniczki kotów. Swoją drogą mam nadzieję, że spodobała się nowej właścicielce.
Powstała również dość spora skrzynka na biżuterię z motywem róży.
Na koniec zostawiłam największy rarytas (według mnie), a mianowicie firankę szydełkową. Niestety z racji wielkości nie miałam możliwości ładnie przygotować jej do zdjęcia, na pstrokatym dywanie nie widać jej urody, ale mam nadzieję, że nowa właścicielka podeśle ładniejszą fotkę z firanką we właściwym miejscu, czyli na oknie.
Pozdrawiam serdecznie i na koniec wielkiego świętowania życzę wszystkim zdrowia, pomyślności, szczęścia oraz pogody ducha nie tylko w Święta, ale na każdy dzień Nowego Roku.
piątek, 14 stycznia 2011
Szydełkomania
Co za beznadziejna pogoda !!! Szaro, buro i ponuro, a do tego stale coś z nieba kapie. Widoczność licha z powodu mgły, ogólna porażka. To wypowiedziała się pesymistyczna część mojego jestestwa. Teraz pora na optymistyczny szept tej pozostałej. Cały czas sobie powtarzam, że już bliżej do wiosny niż dalej, a poza tym mamy coraz dłuższy dzień, a co za tym idzie jest chociaż trochę jaśniej niż było wczoraj. Tak sobie mówię i dobrą kawką poprawiam sobie samopoczucie przy komputerze. :-))))))) No, ale dość tego marudzenia i pora przejść do rzeczy. Dzisiaj porcja robótek szydełkowych. Szydełkuję od lat i zawsze chętnie do tego wracam. Najchętniej robię duże rzeczy (obrusy, bieżniki, serwety), ale i małych mam sporo na koncie.Sama już nie jestem w stanie zliczyć ile rzeczy już zrobiłam, bo większość dawno wywędrowała do ludzi w formie prezentów.
Poniżej moja największa duma, beżowy obrus.
Brązowy bieżnik był tak długi, że mogłam go sfotografować tylko na podłodze w kuchni.
Zazdroski, które uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez nich kuchennego okna. Pierwszą wykonałam z bardzo cienkich, bawełnianych nici. Połączenie wszystkich elementów zajęło mi sporo czasu. Oj, szybko do elementów to ja nie wrócę :-))). Kolejne białe zazdroski. Niestety nie mam jeszcze zrobionej fotki jak wiszą na oknie, bo dopiero wtedy prezentują się naprawdę pięknie. Postaram się nadrobić to niedopatrzenie w najbliższym czasie.
Ostatnia firaneczka znalazła swoje miejsce na drzwiach w łazience.
Na koniec jescze dwie mniejsze serwetki.
I na koniec coś bez czego o tej porze roku nie można się obejść.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||