| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
RSS
piątek, 14 września 2012
Wakacje i po wakacjach

Jak zwykle wszystko co dobre szybko się kończy. W tym roku miałam przyjemność poznać Dolinę Kłodzką wraz z okolicami bliższymi i dalszymi. Muszę przyznać, że jest to wyjątkowo atrakcyjny turystycznie region naszego kraju. Zwiedziłam te najbardziej chyba charakterystyczne miejsca tj. Jaskinię Niedźwiedzią, kopalnię uranu, Kłodzko wraz z twierdzą i podziemiami, okoliczne miasteczka uzdrowiskowe. W związku z tym, że uwielbiam oglądać zamki, dwory i pałace tak i tym razem nie mogłam sobie darować. Mój wybór padł na Książ, miejsce piękne i niesamowite. Do tej pory wspominam podziemia, które wyjątkowo mnie poruszyły i pozostawiły niezatarte wrażenia. Polecam zwiedzanie całego kompleksu tj. zamek, tarasy i podziemia. Choć jest to dość spory koszt ( w przypadku większej rodziny), to z pewnością warto. Udało mi się także zwiedzić hutę szkła kryształowego. Muszę przyznać, że po tej wycieczce zupełnie inaczej patrzę na najzwyklejsze szkło i jestem pod wrażeniem pracy jaką trzeba włożyć w stworzenie najmniejszej rzeczy. Niestety pogoda nie spisała się najlepiej i nie miałam możliwości wyruszenia na szlaki górskie. Zaliczyłam tylko jedno wejście na szczyt ( Trójmorski Wierch) i to jeszcze w towarzystwie burzy, więc odbyło się to galopem w jedną i drugą stronę. Mimo to przyroda zrobiła na mnie ogromne wrażenie soczystością barw i różnorodnością odcieni zieleni. Bardzo podobało mi się także skalne miasto u naszych sąsiadów oraz Wiedeń ( przepiękne miasto). Na koniec kilka fotek z wakacyjnych wojaży.

 

Książ 2

 

Książ

 

Skalne miasto w Ardspach

Skalne miasto w Ardspach

To na tyle. Pozdrawiam.

Tagi: wakacje
20:42, annkat
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012
Poduszkowy raj

Witajcie po przerwie,

w końcu przyszła upragniona wiosna ( a może lato ? ) z piękną  i słoneczną pogodą. Jak dla mnie to najpiękniejsza pora roku. Dni są długie, wszystko bucha zielenią i aż chce się żyć !!! Każdy ładny, wolny dzień staram się spędzić na działce, bo tam teraz sporo się dzieje. Poza szkodnikami (typu mszyce, które próbują opanować roślinność) jest mnóstwo przeróżnych ptaków, których nawet nie potrafię nazwać. Wszystko to dzięki jednej, ogromnej wiśni. W tym roku obrodziła jak szalona, najadłam się owoców razem z mężem, a cała góra dostała się właśnie skrzydlatym przyjaciołom. Co tam, niech też coś z życia słodkiego mają.

Od lat też na działce wisi sobie stareńki domek dla ptaków. Zamarzyło mi się w tym roku żeby nie był pusty i postanowiłam go wynająć jakiejś ptasiej rodzinie po renowacji. Jakie było moje zdziwienie kiedy zapuściłam żurawia do środka !!! Okazało się, że lokal nie jest już pustostanem, a do tego ma już maleńkich lokatorów. Nie zgadniecie kogo mam na myśli, domek został zajęty przez rodzinkę nietoperzy. Bardzo mnie to ucieszyło, że po wielu latach w końcu domek znalazł najemcę :-))).

Wracając do rzeczy dzisiaj zaprezentuję moje ostatnie wytwory, właśnie w scenerii działkowej. Z maszyną staram się znaleźć wspólny język już od jakiegoś czasu. Mam wrażenie, że za każdym razem jest lepiej i nabieram chęci na dalsze eksperymentowanie. Tym razem zabrałam się za szycie poduszek z koszul męskich, taki recykling  na miarę moich możliwości   ( pomysł znalazłam w internecie buszując po różnych blogach).  Pomysł genialny, bo zapięcie już jest i nawet laik sobie poradzi. Zobaczcie sami.

poduszki

poduszka niebieska

 poduszka wiśniowa

 

poduszka z falbanką i kwiatkiem

 

Kwiatki do dekoracji poduszek z pewnością są Wam znane. Zainspirowało mnie czasopismo, które szczerze polecam, na blogu Green Canoe. Właśnie tam była instrukcja wykonania takich kwiatków i wiele ciekawych, innych pomysłów. Przetestowałam osobiście przepis na drożdżowe bułeczki i muszę powiedzieć, że wyszły rewelacyjnie.

Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu, pa !!!

środa, 16 maja 2012

Mam sporo zaległości i w związku z tym dzisiaj zaprezentuję wytworki, które powstały w ostatnim czasie. Na początek kolejny obrus szydełkowy. Wyszedł całkiem spory, średnica ok. 70 cm.

obrus szydełkowy, okrągły

 

Następna jest szafka na klucze. Przy niej eksperymentowałam z bieleniem metodą suchego pędzla. Jest tu sporo warstw, bo ostro kombinowałam z bejcą i białą farbą.  Zakładka to kolejny efekt poniższego eksperymentu. Jestem zadowolona z efektu i chwilowo wszystko robię tym sposobem

 

szafka na klucze

 

szafka na klucze

 

drewniana zakładka

 To na tyle. Pozdrawiam serdecznie.

środa, 04 kwietnia 2012
Wielkanoc 2012

Na dworze zimno, mokro i raczej mało wiosennie. Mimo to Wielkanoc tuż, tuż i trzeba w jakiś sposób obudzić w sobie ducha, by pięknie przygotować i przeżyć te nadchodzące dni. W tym roku odeszłam od tradycyjnych pisanek i postawiłam na "drób", taki drewniany.  Figurka koguta ma ok. 27 cm i jest całkiem spora, kura jest trochę niższa. Oto pierwsza para.

kogut i kura

 

A to druga para.

 

kogut i kura

 

kogut i kura

 

drewniany drób

 

To na tyle jeśli chodzi o moje kurze stadko. Miało być inaczej niż zwykle i się udało.

niedziela, 26 lutego 2012
Różnorodność

Trochę mnie tu nie było, ale miałam chwilową niemoc. Mimo to powstało kilka nowych rzeczy, które zaraz zaprezentuję, będzie bardzo różnorodnie. Zacznę od drobiazgów tj. od broszek filcowych i zawieszki szydełkowej.

 

filcowe broszki

 

 

zawieszka szydełkowa

 

Na deser kolejny zegar ( uwielbiam je robić). Tym razem powstał zegar do kuchni z uroczym kucharzem.

 

zegar -  decoupage

 

zegar -  decoupage

 

To na tyle, pozdrawiam.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12